plane

Blog

Tagi

Archiwum

Nie biegam bo …

/ 11 czerwca 2011 /

„Fajna akcja zachęcająca do dania sobie na wstrzymanie z wyścigiem szczurów i innymi tego typu głupotami” – pomyślałem od razu. Po chwili jednak uświadomiłem sobie, że byłoby to zbyt łatwe. Po powrocie z pomocą wujka Googla zacząłem szukać i okazało się, że byłem w błędzie, bowiem z mojej pierwotnej myśli ocalało jedynie niepozorne wyrażenie „na wstrzymanie”.

Okazało się, że akcja „Nie biegam i cieszę się życiem”, to przygotowana przez agencję interaktywną RED 8 Advertsing, kampania teaserowa Stoperanu – leku przeciw biegunce, którego producentem jest US Pharmacia.

Kampania obejmuje działania on i off line, ze szczególnym naciskiem na te pierwsze. „Nie biegam i cieszę się życiem” ma dedykowaną stronę (www.niebiegam.pl), która zawiera całe filozoficzne przesłanie projektu. Oto jego fragment: „Życie jest zbyt krótkie, by tracić cenne chwile na bieganie. Jest zbyt piękne, by szalonym spintem przemierzać skwery i altany. Jest zbyt ulotne, by pozornych truchtem pokonywać przedpokoje czy też uczelniane korytarze”.

Ładne słowa, przepełnione młodzieńczym idealizmem, które pasowałyby do kampanii społecznej przeciw szaleńczemu popędowi za karierą i pieniędzmi . Naprawdę serce rośnie kiedy się je czyta. Szczególnie w momencie, gdy padają słowa: „Ludzie – nie dajmy się zwariować – czas powiedzieć STOP!”. Przyznam, że poczułem się trochę dziwnie, kiedy uświadomiłem sobie, że ta naprawdę nie chodzi tu o zmianę sposobu życia, a lek na problemy gastryczne ;) . „Dobrze, że nie jestem skrajnym idealistą, bo moje serce mogłoby krwawić” – pomyślałem. Idąc dalej…

Strona przekierowuje całą komunikacje i zainteresowanych akcją na Facebooka, gdzie możemy zasilić szeregi ponad 18tys. armii młodych (w zdecydowanej większości) ludzi , którzy nie „biegną przez życie”. Niestety się spóźniłem i nie zgarnąłem limitowanej koszulki akcji (dedykowana aplikacja) – wyprzedziło mnie parę tysięcy ludzi, ale co tam – nikt nie musi wiedzieć, że nie biegam. Fan page, jest prowadzony w myśl ogólnej filozofii całej kampanii. Widać, że twórcy mają pomysł na styl komunikacji i go realizują jak widać z sukcesem, bo interakcji ze strony fanów nie brakuje.

Dodatkowo wspierają się krótkimi (5 sekudnowymi) filmikami na You Tube, które tak naprawdę są rozwinięciem outdooru i jeśli jeszcze nie, to prawdopodobnie zostaną wykorzystane w kampanii telewizyjnej.

Wszystkie elementy są oczywiście wspomagane reklamami. Całość kampanii kierowana jest do studentów i osoby do 30 roku życia. Stąd prawdopodobnie tak duży nacisk na działania w internecie, styl i rodzaj komunikacji. Zasadnicze pytanie, jak odbiorcy kampanii przyjmą oficjalną informację, iż włączyli się w akcję leku na biegunkę. Cześć studentów może to odebrać jako ciekawy żart towarzyszący sesji związanymi z nią problemami natury żołądkowej. Gorzej jeśli odzew będzie wprost przeciwny, bo młodzi ludzie poczują się zrobieni w przysłowiowego … balona ;) .

Pierwsze dni kampanii w której zastosowano komunikację negatywną, pokazały, iż niektóre osoby mają zastrzeżenia co do jej formy. Członkowie stowarzyszenia Night Runners mają za złe producentowi leku, iż finansuje działania, które są zamachem na zdrowy tryb życia i torpedują idee aktywności ruchowej. Swoje uwagi zamieścili w petycji skierowanej do rzecznika US Pharmacia (http://pokazywarka.pl/qd5ai7/). Jest to o tyle ciekawe, że billboardowe „twarze” kampanii to osoby aktywne fizycznie (chłopak z deskorolką, dziewczyna z rakietą tenisową). Inna bajka czy owa petycja nie jest jakimś zaplanowanym elementem teasera?

Przyznam, że jestem ciekaw kolejnego posunięcia twórców „Nie biegam i cieszę się życiem”. Szczególnie na etapie „odkrycia kart” i zaprezentowaniu produktu, który stoi  za kampanią.

/S.Bryła/