plane

Blog

Tagi

Archiwum

„Now can we stop talking about my body?”

/ 18 lutego 2016 /

Okładka magazynu "Time"

Barbie, po raz kolejny w swojej ponad 50-letniej karierze, stała się gwiazdą. Od samego początku budziła spore kontrowersje, ale niewątpliwie jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych ikon Ameryki. Ostatnio trafiła nawet na okładkę „Time”, a to za sprawą jej nowego wyglądu. Dla tych, którzy pamiętają ją, jako długonogą blondynkę o łabędziej szyi i pokaźnym biuście, mamy wiadomość: Barbie się zaokrągliła! I nie, nie jest to nowa odsłona lalki z doczepianym brzuszkiem ciążowym, ale zupełnie nowy model kobiecej figury.

Historia tej ikony kultury masowej rozpoczyna się w latach 50., kiedy Ruth Handler, pomysłodawczyni Barbie, zauważyła, że jej córka, Barbara, woli bawić się papierowymi modelami lalek o dorosłych kształtach, niż tymi w wersji niemowlęcej. Pomysł stworzenia takiej lalki nie spodobał się jednak jej mężowi, Eliotowi, współzałożycielowi firmy Mattel, produkującej zabawki. Wszystko zmieniło się kilka lat później, podczas podróży po Europie, kiedy Ruth trafiła w Szwecji na Bild Lili – niemiecką lalkę dla dorosłych stworzoną na podstawie dość odważnego komiksu. Od tego momentu wszystko potoczyło się zdumiewająco szybko. Po opracowaniu nowego wyglądu, Barbie (od imienia córki Handlerów) pojawiła się pierwszy raz oficjalnie na Amerykańskich Międzynarodowych Targach Zabawek w 1959 roku w dwóch wersjach: blondynka i brunetka. Sprzedaż Barbie rosła w zaskakującym tempie i po roku ponad 350 tys. egzemplarzy znalazło swoich nabywców, w dużej mierze dzięki reklamom telewizyjnym. Spot promujący zwracał szczególną uwagę na elegancję Barbie, ale jednocześnie podkreślał niską cenę – 3 $ za wersję w kostiumie kąpielowym. Co ciekawe, to właśnie ona była jedną z pierwszych zabawek, która była promowana przy użyciu tej marketingowej strategii.

Barbie przełomem wdarła się również do świata kultury. W 1974 roku część Times Square w Nowym Jorku przez tydzień nazywała się Barbie Bulwar, prawie 10 lat później namalował ją Andy Warhol, a w 1997 roku znany fotograf, Tom Forsythe, stworzył kontrowersyjną serię zdjęć Food Chain Barbie, w której nasza ikona ginie w blenderze lub zostaje opieczona na ruszcie. Mattel na przestrzeni lat współpracował również z wieloma markami. Na zawsze do historii wpisała się seria Barbie Coca Cola z 1996 roku, czy kontrowersyjna współpraca z Oreo, w ramach której powstały dwa modele Barbie – jeden z nich miał ciemną „skórę”. Spotkało się to z krytyką i oskarżeniem o rasizm, ponieważ plastik był ciemny tylko z zewnątrz, w środku natomiast pozostawał jasny. Również w 1996 roku współpracę z Mattelem rozpoczął Nissan i w spotach reklamowych promujących modele samochodów, wystąpili Barbie i jej ukochany Ken. Reklama przedstawiała ożywiony świat zabawek, w którym Barbie, oczarowana lśniącym modelem Nissana, porzuca Kena i odjeżdża z jego kierowcą.

W zeszłym roku jedna z marek odzieżowych, Moschino, zaczęła współpracę z firmą Mattel i jej efektem było powstanie kolekcji dla dorosłych oraz w wersji miniaturowej. Na pokazach marki modelki zostały specjalnie wystylizowane, aby wyglądem przypominać Barbie, a same ubrania nawiązywały do jej stylu, ale oprócz cukierkowych barw, Moschino postawiło na klasyczne połączenie czerni z bielą. Ta współpraca okazała się niezwykle owocna i Barbie, w tej wersji, została wyprzedana w jeden dzień. Głośno zrobiło się również o kampanii dzięki chłopcu, który występował w spocie promującym – fani zauważyli, że Mattel, po wielu latach krytycznych komentarzy na temat promowania stereotypów, w końcu na twarz swojej marki wybrał chłopca.

Pozostając jeszcze w branży modowej, warto dodać, że na pięćdziesiąte urodziny Barbie jej kreacje zaprojektowali m.in. Calvin Klein, Vera Wang czy Michael Kors. A jeszcze ponad pół wieku temu pierwowzór Barbie stał na zakurzonych szwedzkich wystawach sklepowych…

Warto jeszcze wspomnieć, że pomimo tak rozbudowanych kampanii promocyjnych i współpracy ze światowymi markami, firma Mattel od lat była krytykowana za wpajanie małym dziewczynkom zakłamanego obrazu kobiecego piękna i wpędzanie w kompleksy. Serwis Rehabs.com kilka lat temu przeprowadził nawet analizę budowy ciała Barbie i okazało się, że gdyby takie wymiary miała prawdziwa kobieta, to byłaby anorektyczką i w dodatku jeszcze kaleką. Pojawiały się również zarzuty, że Barbie, to wcielenie kobiety, której preferencje intelektualne są poniżej przeciętnej. Producenci wiele razy próbowali przytłumić te oskarżenia, i tak po kolei pojawiała się Barbie lekarz, policjantka, a nawet kulturystka, co miało uświadamiać kobietom, że nie są gorsze od mężczyzn i mogą podjąć każdą pracę. Przez lata firma wprowadzała nowe akcesoria czy nowe postaci, Ken powstał przecież z „żebra” swojej ukochanej. Producenci starali się dopasować Barbie do zmieniającego się świata, tworzyli nowe odsłony lalki, dodawali nowe akcesoria, co niestety często kończyło się skandalami. Idea może i szlachetna, ale i tak przyćmiona przez niezmienną i nieosiągalną figurę modelki.

Dopiero teraz koncern rewolucyjnie wprowadził na rynek cztery nowe modele kobiecej sylwetki, siedem kolorów skóry, dwadzieścia dwa kolory oczu i aż dwadzieścia cztery fryzury. W kolekcji możemy znaleźć niebieskowłosą Barbie o zaokrąglonych biodrach, brunetkę o drobnej budowie ciała czy nawet ciemnoskórą o szczupłej sylwetce, ale wiele wyższą od swoich koleżanek. „Nowe lalki to linia, która bardziej odpowiada światu, jaki otacza dziewczynki. Różne typy ciała, odcienie skóry i style umożliwiają dziewczynkom znaleźć lalkę, która do nich przemawia. Jesteśmy świadomi odpowiedzialności wobec dziewczynek i rodziców, żeby odzwierciedlać szersze spektrum piękna” – to słowa Evelyn Mazzocco, wiceprezes firmy. W spocie promującym nową kolekcję Mattel’a, to właśnie dziewczynki grają główną rolę. Podczas zabawy nie ukrywają swojej fascynacji odmiennymi kształtami ulubionej Barbie oraz podkreślają, jak ważna jest ta różnorodność. Dzięki niej Barbie jest prawdziwa.

Dzięki tym przełomowym zmianom, Barbie znalazła się nawet na lutowej okładce magazynu „Time” z wymownym tytułem: „Czy możemy teraz już przestać gadać o moim ciele?”. Całkiem prawdopodobne, że to nie jedyna akcja, którą Mattel nas zaskoczy w tym roku. Po ukazaniu się okładki Barbie zatweetowała: „What a powerful moment and this is just the beginning…” Ale tak z przymrużeniem oka, myślicie, że jej nowa kobieca odsłona spodoba się Kenowi?

Karolina Rudnik